niedziela, 22 marca 2020

Wycieczka do Warszawy


Witajcie!

5 grudnia 2020 roku wraz z moją klasa wybraliśmy się na wycieczkę do Warszawy. W planie mieliśmy zwiedzić kilka muzeów i udać się do opery. Jako pierwsze na naszej liście znalazło się  Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Jest to największe centrum Chopinowskie na świecie. Przedstawia ono życie i twórczość kompozytora. Mogliśmy poznać życie Chopina już od najmłodszych jego dni, zobaczyć jego laurki ale również pierwsze skomponowane utwory. Muzeum ma wiele elementów interaktywnych, dzięki czemu z ciekawością przechodziliśmy do kolejnych pomieszczeń wystawy. Mogliśmy posłuchać w specjalnych pokojach jego utworów na słuchawkach. Muzeum było podzielone na kilka pomieszczeń o różnej tematyce: dzieciństwo, twórczość, życie miłosne. Zobaczyliśmy fortepian, na którym grał i komponował. Widzieliśmy listy, wspomnienia z podróży, przyjaźnie, autografy, kompozycje, a nawet pukiel włosów kompozytora. To, że muzeum był interaktywne, każdy mógł nacisną przycisk, wysunąć szufladę czy posłuchać utworów spowodowało, że informacje o Chopinie zostaną w naszej pamięci na dłużej.
Następnie udaliśmy się do Muzeum Narodowego. Na samym początku po przywitaniu się z przewodnikiem każdy dostał kilka kartek na których znajdował się zadania, które każdy wypełniał podczas zwiedzania. Zbiory obejmują epoki od antyku do współczesności. Zaczęliśmy od podziwiania sztuki starożytnej. Obejmowała ona malarstwo, rzeźbę, rysunek, ryciny, fotografie, numizmaty. Mogliśmy zobaczyć takie obrazy jak „Bitwa pod Grunwaldem” Jana Matejki, „Babie lato” Józefa Chełmońskiego, „Dziwny ogród” Józefa Mehoffera, „Żydówka z pomarańczami” Aleksandra Gierymskiego, „Gitarzysta” Jeana- Baptiste Greuze i wiele, wiele innych. Aby wszystko zobaczyć potrzeba przynajmniej 5 godzin. Muzeum ma bardzo wiele eksponatów i zbirów i każdy znajdzie coś dla siebie.
Następnie wszyscy udaliśmy się do Złotych Tarasów, gdzie każdy miał 2 godziny aby zjeść i przygotować się do dalszej części wycieczki.
Następnym punktem w naszym planie był Teatr Narodowy. Zobaczyliśmy tam porywającą operetkę „Zemsta nietoperza” w wykonaniu aktorów dramatycznych. Michał Zadara – reżyser przeniósł akcje z XIX wieku operetki Straussa do współczesnej Warszawy. Główny bohater Einstein ma trafić na osiem dni do więzienia za znieważenie urzędnika państwowego. Jego przyjaciel Doktor Falke, żeby w tajemnicy przed żoną przed sowim aresztowaniem udał się z nim na imprezę. Na przyjęciu pojawia się służąca Eisensteina, Adela, która naturalnie pochodzi z Ukrainy, oraz jej siostra Ida. Dla Rozalindy nieobecność męża to bynajmniej nie powód do rozpaczy, ale świetna okazja, żeby zdradzić go z dawnym kochankiem Alfredem, który zajmuje się pracami na wysokościach. W pierwszym akcie przez długi czas wisi na linach i myje okna u Eisensteinów. Flirt przerywa wtargnięcie brygady antyterrorystycznej. Zamiast skazańca aresztuje ona adoratora Rozalindy, co zostaje zarejestrowane przez kamery telewizyjne. Cała sztuka jest pełna intryg. Moją uwagę przykuła oprawa muzyczna i wokal aktorów. Jednak spektakl w pewnym momencie mi się dłużył, w drugiej części. Całość trwała ponad 3 godziny i była podzielona na trzy części, oddzielone przerwami.
Cała wycieczka była bardzo udana i ciekawa. Do Radomia wróciliśmy dopiero około 1 w nocy. Nie był to stracony czas, pozwolił się nam dużo nauczyć i odkryć coś nowego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Maja Komorowska

Maria Janina Komorowska - Tyszkiewicz jest to polska aktorka teatralna i filmowa oraz pedagog i profesor nauk o sztukach pięknych. Chciałab...